Kiedy oczy kierowcy zawodzą, czyli o roli kamer samochodowych

Jeśli oko ludzkie zawodzi wspieramy się maszynami. Ta jakkolwiek niezbyt rewelacyjna teza sprawdza się na przykład w kamerach. Będąc skupionymi na takich czynnościach jak prowadzenie auta, czy czynne uprawianie sportu wykorzystujemy dodatkową parę oczu, czyli obiektyw kamerki.

kamerka dla sportowców
Autor: John Biehler
Źródło: http://www.flickr.com
Kamera sportowa (http://kamrec.pl/pl/p/Dlugopis-szpiegowski-z-kamera-1280×960-HD-microSD/80) towarzyszy, jak z nazwy wynika, wszystkim bawiącym się w sportowe szaleństwo. Zakładają, a konkretniej wmontowują ją do kasków skoczkowie narciarscy i narciarze alpejscy, czy szusujący na deskach, a więc uprawiający ekstremalne sporty, w których obraz ma sugerować skalę niebezpieczeństwa wykonywanej konkurencji. Typowej kamery sportowej używają również tak zwani sportowcy-gadżeciarze, lubiący obładowywać się nie tylko obiektywami, ale pulsometrami, sprzętem mierzącym poziom cukru itp.. Widać to szczególnie w kulturze amatorskich biegów, na czym porządne pieniądze zgarniają twórcy całkiem nietanich akcesoriów.
Kamera sportowa (www) z powodzeniem może stać się kamerą samochodową, używaną w pojazdach. Przydatne stabilizatory od drgań, piloty sterowania czy dotykowe wyświetlacze sprawiają, że taki sprzęt jest uniwersalny, zgodny z panującą techniką. Do tych funkcji zaliczymy też system GPS, czy akcelerometr. Za taką kamerę musimy wyłożyć na stół sprzedawcy więcej niż tysiąc złotych. To minimum, które zapłacimy za zakup sprzętu niewiele mniejszego od tableta.

mała kamerka
Autor: Robert Scoble
Źródło: http://www.flickr.com
Podążając za trendem miniaturyzacji, takie urządzenie może wydawać się na faktycznie… duże. Owszem, ale tylko kiedy zestawimy kamerę sportową z autentyczną kamerą samochodową. Są niewielkie, ale jakże pomocne – ich obrazem wyłapiemy szkodnika „olewającego” prawo, co będzie stanowić poważny dowód przydatny służbom drogowym. Kamera samochodowa albo też wideorejestrator polecany jest kierowcom z kilku powodów. Nade wszystko dodaje pewności siebie kierowcy. Jej zawartość jest pomocnym dowodem w śledztwach i dochodzeniach wypadkowych, posłuży też w sporze z ubezpieczycielami. Nie trzeba wysilać się na zapamiętywanie ciągu cyfr i liter z tablic rejestracyjnych drogowego szkodnika. Potrzeba jedynie odpalić kamerkę w odpowiednim momencie, która rozpozna faktycznego przestępcę. Nie ma tutaj bezkarności – filmy z kamer samochodowych są starannie badane i rozliczane z montażu i przeróbek.